Tagi

Donnie Darko 2001

Odkąd dowiedziałam się, że mój tyłek miał wzloty i upadki nic już nie jest takie samo. I wcale się nie zestarzałam. To tak żeby była jasność.

Chciałabym wrzucić jakiś film o lasce, która usuwa nadmiar tłuszczu ze swojego ciała za pomocą kuchennego noża. Albo historię o psycholu, który zabija porzucone żony. Wykrawałby każdej męskie imię na czole. Żeby wszyscy wiedzieli za co umarły. Żeby wstyd je przeżył. Póki co jednak nie ma takich filmów, ale spokojnie, ktoś na pewno już o nich śni. A mój tyłek ma podobno wzlot, więc zanim upadnie, może jakiś dobry, sensualistyczny, niewymagający emocjonalnego zaangażowania film. Co? Nie ma takiego? No nie ma! Naprawdę tak to kurwa trudno zrozumieć?!

Donnie. Kiedyś kochałam go bardzo, z czasem zauważam, że im bardziej się rozumiemy, tym mniejsza więź nas łączy. Bardziej sentyment. Nasze uczucie powoli się wypala, ale w moim serduszku będzie dla niego zawsze specjalne miejsce. Jest kilka kwestii, które zabierzecie z tego filmu. Przede wszystkim muzyka. Może się przydać przy analizowaniu jakiegoś spektaklu Klaty. Żart! Jego i tak nie zrozumiecie! W każdym razie, w zasadzie chciałam napisać tylko jedno. Ma też to związek z Janem. Klatą, nie Kolskim, ale chodzi o magiczne słowo na dziś: KONSEKWENCJE. Słowo pomocnicze to NIEODWRACALNE. Jakby to połączyć to wyjdą nam nieodwracalne konsekwencje wynikające z podejmowanych przez nas decyzji. Takie to wszystko banalne. Niby każdym o tym wie. Ale wystarczy raz wrócić do domu za wcześnie, a silnik samolotu wgniecie Cię w ścianę. Warto się nad tym zastanowić. Nad tym co nieodwracalne. I nad szaleństwem. I nad tym jak mam osądzić Zbójców. A właściciwe Zbójcę. Który zabija to co najbardziej kocha. Donnie nie zabił. Może to bez różnicy czy zabija czy nie. Ważne, że kocha. A może nie? Tak czy inaczej Klata wywaliłby nas wszystkich. Ja bym zamykała drzwi. Ale mnie też by kopnął w dupę. Za wiarę w szlachetność mordercy.

Reklamy