Lick the Star 1998

The Virgin Suicides 1999

Niełatwo być córką gościa, który tworzył historię kinematografii. Ojciec chrzestny czy Czas Apokalipsy to już klasyka, także Francis Ford Coppola wysoko postawił poprzeczkę dla swojej latorośli, która również zapragnęła mieć swój udział w tworzeniu historii kina. Tyle że nasza Sofia poszła już na całość. Jest aktorką, producentką, scenarzystką, ble ble ble i….reżyserką! A że mamy słabość do tej funkcji, to właśnie jej reżyserskiej karierze się przyjrzymy bliżej. Ma na swoim koncie 5 filmów, w tym umiłowany przez wielu (niestety nie przeze mnie) Lost in translation. Ci co lubią kinowe hity pewnie kojarzą ją z Marią Antoniną. Ostatni jej film Somwhere też narobił trochę szumu. Wymieniłam trzy, zostały dwa. Dwa pierwsze filmy pięknej Sofi – debiut krótkometrażowy i pełnometrażowy.

Tytuł pewnie nikomu nic nie mówi, więc jak się domyślacie, to właśnie nasz krótkometrażowy debiut. Lick the Star przeczytane od tyłu (no mniej więcej) da nam „kil the rats” i oto szalonym nastolatkom chodziło, jak to hasło wymyślały. Bo film właśnie jest o nastolatkach. Dziewczynach, które przeczytały sobie książeczkę i postanowiły się żywo zainspirować podtruwając swoich szkolnych kolegów. Książka to jednak tylko pretekst, by poruszyć problem okresu dojrzewania. Jak się wszystko pieprzy i miesza, plan dziewcząt wychodzi na jaw i winą zostaje obarczona tylko jedna z nich, wszystkie role zostają odwrócone, kat zamienia się z ofiarą. Jest w tych 14 minutach zarysowanych kilka istotnych nastoletnich kwestii. Mamy potrzebę bycia w grupie, terroryzowanie mniej fajnych koleżanek, szkolną gwiazdę, trochę złośliwośći – ogólnie całkiem realistyczny młodzieńczy świat. Film można sobie obejrzeć na youtubie.

Problemtykę okresu dojrzewania Sofia będzie kontynuować w swoim następnym filmie.

Pierwszy pełnometrażowy film Pani Coppola to po naszemu Przekleństwa niewinności. Oczywiście jak zwykle polski tytuł raczej nietrafiony, gdyby „niewinność” wymienić na „młodość”, byłoby zdecydowanie lepiej. Widziałam ten film wiele razy i nadal mam do niego szczególny stosunek. Zawsze kiedy go widzę przewija mi się w pamięci  Picnic at Hanging Rock (Piknik pod wiszącą skałą). Choć film Weira jest w zupełnie innym klimacie, to jednak tajemnica śmierci (czy zaginięcia) młodych dziewcząt to na tyle rzadki motyw, że zawsze będę łączyć ze sobą te dwa filmy. Łączy je tajemnica. Coppola nie powie nam dlaczego siostry Lisbon postanowiły się zabić, każe nam się tego domyślać. Samobójstwo pięciu sióstr wydaje się tak nierzeczywiste, że tajemnica, którą owiana jest ich śmierć, nieuchronnie przynosi ze sobą zapach „wiszącej skały”.

Wracając do mojego stosunku (do filmu oczywiście, bo o innym nie może być mowy), to wynika on z tego, że produkcja ta kojarzy mi się z młodością. I nie chodzi wcale o to, że miałam problemy podobne do sióstr Libson, lecz o to, że za młodu właśnie go oglądałam. I z tamtego czasu najbardziej pamiętam jedną scenę.

Kiedyś (czyli przynajmniej z 10 lat temu) wydawało mi się, że Lux (w tej roli zaskakująco zmysłowa Kirsten Dunst) zabiła się właśnie przez to, że ją ten przystojniak (czytaj piękny 21-letni Josh Hartnett) przeleciał i zostawił. Sama nie wiem, dlaczego tak myślałam i dlaczego ta jedna scena tak zapadła mi w pamięć, może od najmłodszych już lat wątpiłam w prawość męskiego gatunku. Niemniej jakby nie patrzeć był to tylko powód pośredni, bo faktycznie przez to, że Lux nie wróciła na noc, siostry zostały zamknięte w pokoju. A to w konsekwencji doprowadziło do zbiorowego samobójstwa. Obarczanie jednak młodzieńca winą było przesadą, dlatego wybacz nieistniejąca, fikcyjna postaci, że miałam cię za klasycznego filmowego skurwysyna.

Przechodząc do istoty, film ten może wydawać się trochę „odrealniony” a nawet oniryczny. Jak już pisałam takie masowe samobójstwo jest naprawdę mało realistyczne. Przez to przerysowanie Coppola mówi chyba najważniejszą rzecz, jaką można powiedzieć o problemach okresu dojrzewania – to okres skrajności. Jak się ma 15 lat świat jest skończony, a wizja przyszłości w ogóle nie istnieje. Dlatego problem, z punktu widzenia dorosłych banalny, może taką nastolatę pchnąć do samobójstwa. Przy takich filmach lubię oceniać rodziców, tutaj tego nie zrobię, bo w tym filmie jest ich tak naprawdę niewiele. Ta hisotria nie ma służyć obarczeniu ich winą, raczej ma pokazać jaki jest świat tych młodych ludzi, żeby lepiej ich zrozumieć. I z tego zrozumienia dopiero rodzice mogą wyciągać wnioski dla siebie.

Ja też mam kilka prostych wniosków dla rodziców nastoletnich córek, które w mniej lub bardziej oczywisty sposób wynikają z filmu:

– po pierwsze: choćbyś zamknął córkę w szafie, jak chce to będzie się puszczać – patrz Lux i bzykanie na dachu;

– po drugie: zanim dasz córce szlaban na resztę życia za spędzenie nocy poza domem, zapytaj czy przypadkiem ktoś jej nie przeleciał i nie zostawił na środku boiska;

– po trzecie: jeżeli Twoja córka jest obiektywnie atrakcyjna i interesuje się Nią obiektywnie przystojny chłopak, nie ma bata, żeby miał czyste intencje! nawet jak myśli, że ją kocha, to się myli; tak naprawdę chce ją puknąć i tyle.

Resztę wniosków wyciągnijcie sobie sami. Dla mnie ten film to przede wszystkim młodość, choć byłabym daleka od zabijania się z jej powodu.

Reklamy