Los Amantes del Círculo Polar 1998

Naszym życiem rządzi przypadek. Z drugiej jednak strony pozostaje wiara, że nic nie zdarza się bez przyczyny. Jeżeli nic nie zdarza się bez przyczyny, to czy można mówić o przypadku?

Istnieją filmy, które wprowadzają nas w swoisty trans. Prześladują nas obrazy i myśli, których nie mieliśmy wcześniej. Przejmujemy je od reżysera, który pozwala nam popatrzeć na świat swoimi obłąkanymi oczami. Julio Médem pokazuje, że naszym życiem rządzą szczęśliwe (i tragiczne) zbiegi okoliczności.  Ku memu zaskoczeniu ten przystojny Hiszpan nie skończył żadnej szkoły filmowej, ukończył natomiast…. medycynę! Jego filmy nie noszą jednak piętna, które mógł zostawić człowiek znający wszystkie tajemnice ludzkiego organizmu.  Bo jeżeli ktoś jest w stanie wytłumaczyć praktycznie wszystko, co się z nami dzieje, wszystkie emocje, to co nazywamy duszą czy uczuciami zaczyna się zacierać, a zamiast tego mamy hormony i reakcje chemiczne. Médem zdaje się nie odbierać życia w ten sposób. Może właśnie dlatego ostatecznie został reżyserem.

Widziałam już wiele, ale jest jeden film tego Pana, o którym muszę napisać. Obawiam się, że nie widziałam lepszego i być może nigdy już nie będzie mi dane lepszego obejrzeć. Albo raczej nie tyle nie będzie mi dane, co świadomość istnienia Kochanków z kręgu polarnego nie da mi uznać wyższości innego dzieła.

LOS AMANTES DEL CIRCULO POLAR

Czyli, o tym, że istnieje miłość, która, jak wszystko w naszym życiu, jest wypadkową szczęśliwych zbiegów okoliczności. Trzeba jednak zachować ostrożność, bo w każdej chwili możemy wszystko stracić – przez przypadek. Czy nie zastanawialiście się nigdy, co by było, gdybyście raz  gdzieś nie poszli, kogoś nie spotkali, nie wykonali jednego telefonu? Czy to by coś zmieniło? Nasze życie to przyczynowo-skutkowy ciąg przypadkowych zdarzeń. Czasami wystarczy jeden maleńki szczegół, który choć z początku niedoceniony, stać się może początkiem najważniejszych chwil naszego ziemskiego żywota. Jakże trzeba być ostrożnym, żeby wszystkiego po prostu nie spieprzyć.

Jeden z filmów, który przeżywać można tak silnie, że stapia się z naszymi wspomnieniami i nie wiemy już skąd w zasadzie znamy tę historię. Jeden z filmów, którego fabuły nie da się przytoczyć, bo nie wiadomo, od czego wolno nam zacząć. Jeden z filmów, w których można się bezgranicznie zatracić.

Otto el piloto, claro que sí.

Reklamy